Długo nie pisałem - przepraszam. Mam nową pracę i przez dłuższy czas ciągnąłem jeszcze korepetycje, więc nieraz wychodziłem z domu około 8:00 a wracałem około 22:00. Nie narzekam, wręcz cieszę się z tego, ale niestety na pisanie czasu nie starczało.
Jak już wiecie, ostatni miesiąc spędziłem z grupą Ormian - była wśród nich Gajusz. Ślicznotka ta ma 11 miesięcy i zakochałem się w niej po uszy. Ostatnio dużo myślałem o tym pacholęciu i zdecydowałem, że nadszedł czas na moje własne, prywatne, osobiste. W związku z tym postanowiłem rozpocząć