Rankingu ciąg dalszy. Pragnę zaznaczyć, że nie jest on ułożony w kolejności, wskazującej moje preferencje “w ogóle”. Jedyne co ona wskazuje, to moje preferencje w momencie dodawania danego wpisu.
Jest film, do którego wracać uwielbiam - nie dość, że uwielbiam aktorstwo (oraz powierzchowność) Jacka Nicholsona, to bardzo przypadła mi do gustu postać Melvina Udalla. Enjoy
Sweeeeeeeeeeeeet.
Też bardzo lubię tę scenę *^^*